To był zdecydowanie udany Jarmark Bożonarodzeniowy. Aura dopisała, a goście mogli przez 3 dni zakupić wszystkie atrybuty niezbędne na święta...
Kolejki ustawiały się po ryby wędzone, sery, a także miody od lokalnych dostawców. Tu wybór był bardzo duży, ale najczęściej pytano o miód lipowy. Były też chleby, chałwa w różnych smakach, a rękodzielnicy konkurowali w tym, kto w tym roku miał najlepszy pomysł na ozdoby świąteczne. Były kompozycje kwiatowe, stroiki, aniołki z porcelany, motywy z piernika, odlewy gipsowe z motywami świątecznymi do samodzielnego pomalowania, podświetlane stajenki – pomysłów było bardzo wiele!
Do przyjścia zachęcał też zapach grillowanych oscypków i grzańców korzennych. Co ponadto? Kręcone fryty, zapiekanki XXL, ciasta, prażone orzechy, baklawy, wędliny i wyroby pszczelarskie.
Swoje stoisko miał Zakłady Karny w Nysie, a także ZAZ.
Organizatorzy przygotowali też wiele atrakcji, zwłaszcza dla najmłodszych. Przez cały czas trwania wydarzenia dzieci mogły bezpłatnie korzystać z karuzeli i elektrycznej kolejki. Były też postaci z bajek, a w sobotę spotkanie z Mikołajem i parada prowadzona przez grupę perkusyjną „Walimy w kocioł”. W sobotę na finał dnia zademonstrowano pokaz ognia.
W świątecznym miasteczku był też namiot dla najmłodszych, w którym prowadzono warsztaty plastyczne i konkursy. Efekty wspólnego malowania figurek i bombek oraz innych dekoracji każdy uczestnik mógł zabrać ze sobą do domu.






























